Drukuj
Wierzę..., w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół...
ks. dr Paweł Pielka   
niedziela, 18, sierpień 2013 15:06

    Także w czasie wakacji, w Roku Wiary, pochylamy się nad najważniejszymi  prawdami, które są fundamentem naszego życia jako uczniów Chrystusa. Dziś zatrzymamy się nad tajemnicą Kościoła. Nie jest on jedynie instytucją, jak zdajemy się niekiedy myśleć. Jest czymś daleko większym. Kościół jest bowiem Kimś! Jest wspólnotą ludzi, a zarazem żyje we wspólnocie z Trójjedynym Bogiem. Dlatego wyznajemy, że jest on przede wszystkim: jeden, święty, powszechny i apostolski.
Kościół został założony przez Boga w Trójcy jedynego. Wiernie przechowuje jedno objawienie Miłości Ojca dane w Jezusie Chrystusie. Jeden Duch Święty pochodzący od Ojca i Syna przenika Kościół i go jednoczy. Głosi jedną wiarę i Ewangelię, sprawuje te same święte sakramenty i umacnia go posługa jedynego następcy św. Piotra.


W naszej codzienności pełnej rozmaitych napięć i związanych z nimi podziałów mamy okazję doświadczać jedności prawdziwej, której każdy w swej głębi pragnie. Podczas Eucharystii zbliżając się do Chrystusa mamy szansę przebaczać i stawać się sobie wzajemnie bliscy. Otrzymujemy fundament jedności oraz zachętę i pomoc, by nią żyć i w niej miłować.
Podczas modlitwy Anioł Pański prowadzonej przez Ojca świętego dzięki telewizyjnej transmisji tę samą jedność odnajdujemy w wymiarze jeszcze szerszym. Spoglądamy na papieskie okno, w którym pojawia się postać Biskupa Rzymu zwróconego ku wielkiej rzeszy wiernych i nie mamy wątpliwości, że i my przynależymy do tej różnorodnej wspólnoty. Czyż nie to właśnie wzbudza autentyczny entuzjazm? Tak bardzo przecież spragnieni jesteśmy jedności! Z pewnością to właśnie motywuje tysiące przybywających tam pielgrzymów.
Jednak na co dzień rzadziej zachwycamy się tą jednością. Łatwiej przychodzi dostrzegać to, co złe. Obraz braków Kościoła narzucają nam środki przekazu, a i my sami skłonni jesteśmy ulegać ich wpływom. Grzech i ciężar jego konsekwencji zagrażają więc nieustannie Kościołowi. Ludzie Kościoła grzeszyli i kompromitowali jego wizerunek na przestrzeni wieków. Jak zatem pogodzić to z wyznaniem wiary w świętość Kościoła?
To obecność i działanie Chrystusa w Kościele czyni go świętym i niesie uświęcenie światu. Właśnie w Kościele Jezus Chrystus składa pełnię pomocy dla naszego zbawienia. W nim przyjęliśmy chrzest i inne sakramenty, które czynią nas świętymi. Ci zaś, którzy zaznali tego, kim jest Chrystus w Kościele, przenoszą jego świętość na spotykanych ludzi i uświęcają wydarzenia, w których uczestniczą. Przemieniają rzeczywistość, zwracając ją ku dobru.
To święci ratują ten świat. Ci jeszcze nie kanonizowani żyją wśród nas. W Kościele przeżywamy więź z Maryją, aniołami i wspólnotą świętych w niebie. Włączeni jesteśmy w „krwioobieg” modlitwy i łaski. Grzeszni, podejmujemy pokutę i nawrócenie. Uzyskujemy przebaczenie i natchnienie do dalszej, wspólnej drogi. Bo droga w samotności zwodzi i wiedzie ku pustce.
Wspólnota Kościoła kieruje się też ku całemu światu i obdarza go prawdą o Chrystusie. Bowiem szczęście przeżywane zmierza do obdarzania nim braci i sióstr. Dlatego stwierdzamy, że Kościół jest powszechny, czyli katolicki, co oznacza „uniwersalny”, „zupełny”, „według całości". Jest tak, bo w Kościele działa Chrystus. Jako Nauczyciel wzywa nas do przekraczania rozmaitych ograniczeń i podziałów.
Im bardziej przeżywamy katolicyzm, tym większy szacunek okazujemy innym. Dostrzegamy w nich takie samo jak nasze pochodzenie i podobieństwo do Stwórcy. Staramy się miłować nieprzyjaciół. Uczył nas tego przez dziesięciolecia Bł. Jan Paweł II, posuwający się do gestu ucałowania ziemi, która nosiła również ludzi jemu niechętnych, odmiennych w swej kulturze i wyznaniu.
Każdy biskup jest następcą Apostołów. Kościół jest apostolski, bo oparty został na ich fundamencie. Zachowuje i przekazuje to, co od Apostołów otrzymał. Kolegium Biskupów jest wspomagane przez kapłanów w jedności z następcą Apostoła Piotra. Fascynuje, że wieki przebogatej i trudnej niekiedy historii nie przerwały apostolskiej sukcesji, czyli ciągłości misji, którą zapoczątkował Chrystus. Kościół jest jak fontanna, choć na zewnątrz dotknięta czasem i pokryta osadem lat, to jednak woda, którą przechowuje i do której zaprasza, tchnie życiem.
Z pewnością oczekiwalibyśmy, aby Kościół był naszą chlubą i by tak pozostawało zawsze. Bywa, że tak nie jest. Jednak nie można wierzyć w prawdziwego Boga bez pomocy Kościoła i w Kościele, który nasz Bóg ustanowił. Zawsze jednak najpierw trzeba zobaczyć i docenić to, co w Kościele już jest jedno, święte, katolickie i apostolskie. Wówczas  właściwie odpowiemy na to, co – jakże  często – i z naszej winy takie jeszcze nie jest.

 

 

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej, zobacz naszą politykę prywatności.

Akceptuję ciasteczka (cookies) na tej stronie

EU Cookie Directive Module Information